18. Czas

…a raczej jego brak.

pexels-photo-140928

Dolega mi to w czasie trwania roku akademickiego. Ale czy na pewno?

Mówimy sobie, że nie mamy czasu, nie możemy nic zrobić, bo biegniemy gdzieś, spieszymy się stale i odmawiamy sobie wiele, bo czas. CZAS. Tak naprawdę, przy dobrej organizacji, znajdziemy go na wszystko, czego tylko zapragniemy.

Nauka podstaw typografii? Znajdzie się czas! Bezsensowne wylegiwanie się? Mimo tego, jak głupio to brzmi, na to mamy najwięcej czasu – po prostu robimy to wtedy, kiedy nie wiadomo dlaczego, nasza aktywność sprowadza się do powszechnie znanego „NIC”.

Piszę tego posta w tym momencie, ponieważ akurat mam chwilę przed zajęciami. Szukam inspiracji do projektu, przeczesuję internet i w tak zwanym „międzyczasie”, zastanawiam się właśnie nad pojęciem czasu. Jest to pojęcie względne i przez każdego rozumiane inaczej.

Weźmy pod lupę mnie – osobę (według mnie i kilku innych osób) dokładną, skrupulatną i pracowitą. Czas jest dla mnie czymś cennym i staram się jak najlepiej go wykorzystać, choć mimo tego, czasem zdarzają mi się chwile słabości, kiedy robię przysłowiowe NIC. Z drugiej strony, za każdym razem, kiedy wybieram się w podróż pociągiem, jestem na dworcu co najmniej pół godziny wcześniej. Dlaczego, zapytacie. Otóż, z obawy przed tym, że nie zdążę na pociąg.

Brzmi śmiesznie?

No niestety, to chyba cecha wrodzona. Nie potrafię przybyć w ostatniej chwili, kiedy istnieje ryzyko spóźnienia się na pociąg i czekania dłuższego czasu na kolejny. Myślę jednak, że to ma bliskie powiązania z moją dokładnością, ponieważ w tym wszystkim pojawia się myśl, że muszę zdążyć na pociąg, na który wcześniej wykupiłam bilet i zaplanowałam sobie, że ta podróż przejdzie bez żadnych niespodziewanych sytuacji.

Dodatkowo, w czasie oczekiwania na pociąg, zazwyczaj mam ze sobą coś do czytania czy zadanie do zrobienia, a zatem – czas się nie marnuje.

Nie będę się już rozpisywała na temat wczesnego wstawania, nawet w dni, kiedy nie jest to konieczne. Po prostu tak mam, staram się wstawać o stałej porze i korzystać z uroków rozpoczynającego się dnia – nawet, jeśli nie zachwyca pogodą.

A jak Wy postrzegacie czas? Jest dla Was cenny, czy wolicie go spożytkować na dłuuugie spanie do południa, a później na zbieranie się i doprowadzanie się do stanu normalności, żeby uświadomić sobie, że już późne popołudnie i tak naprawdę to nie ma co się zabierać za nic bardziej angażującego, bo za późno?

Reklamy

2 thoughts on “18. Czas

  1. Właśnie w ostatnim czasie podejmowałam ten temat w moim przypadku. . . Jak na co dzień bezmyślnie marnuje czas, który mogłabym wykorzystać na coś naprawdę pożytecznego. Dobry wpis. Oby tak dalej. Pozdrawiam 😉

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s